• Narrow screen resolution
  • Wide screen resolution
  • Auto width resolution
  • Increase font size
  • Decrease font size
  • Default font size
  • default color
  • red color
  • green color
Strona Główna arrow Recenzje sprzętu arrow Odzież arrow [Spodnie] Milo Nevada
[Spodnie] Milo Nevada Drukuj Email
Redaktor: Kotu   
14.02.2008.

Autor: Kotu

Dane techniczne:
Materiał - Extendo/Extendo Ripstop
4 kieszenie
Odpinane nogawki
Wzmocnienia na kolanach i w rejonie nerek
cena - w chwili zakupu ok. 160 PLN, obecnie ok. 200PLN

ne


Spodnie Milo Nevada zakupiłem pod koniec kwietnia 2005, jako efekt dość długiego myszkowania w poszukiwaniu funkcjonalnych górskich "gaci" na wiosnę, lato i jesień. Moje wymagania były takie: luźny i wygodny krój, przwiewny materiał, odpinane nogawki, cena poniżej 200 PLN. Traf chciał, że właśnie w okolicach kwietnia do sklepów trafiła nowa kolekcja spodni Milo, uszyta z materiału Extendo. Po pierwszych przymiarkach i "zmacaniu" kilku modeli zdecydowałem się na Nevadę.

Opis ogólny:
Model Nevada to modyfikacja spodni Sierra, dostępna tylko i wyłącznie w sklepach "Horyzont". Od modelu ogólnodostępnego różnią się obecnościa odpinanych nogawek oraz tym, że (przynajmniej w momencie gdy dokonywałem zakupu) są szyte w dwóch wersjach: lżejszej (fioletowo - czarnej, materiał zasadniczy Extendo + wzmocnienia z Extendo Ripstop) oraz bardziej pancernej (czarnej, w całości z Extendo Ripstop). Mnie do gustu przypadła pierwsza wersja, jako że od początku spodnie miały byc stosowane głównie do trekkingu oraz ambitniejszej turystyki z elementami wspinaczki w wyższych partiach gór typu alpejskiego (Tatry, Fogarasze), tak że absolutna "kuloodporność" nie była dla mnie priorytetem. Ponadto "pancerna" wersja była zdecydowanie mniej miła do ciała, z racji ostrej faktury materiału.

 

ne

 

Krój spodni jest dość obszerny i wygodny, jednak nie worowaty. W kroku jest wszyty klin, co dodatkowo zwiększa wygodę (nawet nie biorąc pod uwage własności materiału, jednak o tym poniżej). W pasie po bokach wszyto dwa elastyczne ściągacze zwiększające wygodę noszenia w przypadku rozpoczynania sezonu z pozimowym "brzuszkiem" :D Wraz ze spodniami dostaje się także prosty w konstrukcji pasek ze sztywnej taśmy, niezbyt wygodny przy zapinaniu (trzeba go przewlekać przez klamrę) ale nie luzujący praktycznie nigdy.

Spodnie posiadają 4 kieszenie: dwie "zwykłe" z przodu, z wszytą od środka przewiewną siateczką, zapinaną na suwak kieszeń na tyłku wykonaną po części z siateczki, oraz kieszeń cargo na prawym udzie (także wyposażoną w zamek błyskawiczny). W każdej z nich mieści się zestaw portfel + komórka, choć kieszeń na udzie mogłaby być trochę większa.

"Nevady" posiadają wzmocnienia z Extendo Ripstop naszyte na kolanach oraz w rejonie nerek (nie do końca rozumiem umiejscowienie tego trzeciego wzmocnienia... byc może jest ono związane ze stosowaniem uprzęży wspinaczkowej). Z tego materiału wykonana jest także kieszeń cargo, oraz... patka ochronna suwaka tylnej kieszeni.

Zamki umożliwiające odpięcie nogawek umieszczono nad kolanami, przez spodnie można łatwo przekształcić w wygodne szorty. Suwaki są kryte od wenątrz patką ze śliskiego materiału, nie ma więc mowy o żadbym drapaniu czy wyrywaniu włosów przez suwak, z czym miałem do czynienia w poprzednich spodniach. Dość szerokie nogawki są wyposażone w rzepy umożliwiające zmniejszenie ich dolnego obwodu, czy nawet szczelne opięcie ich na wysokich butach trekkingowych. Jedno czego mi w nich brakuje to choćby 10-cio centymetrowych suwaków, umożliwiłyby one założenie/zdjęcie nogawki bez zdejmowania butów. 

 

ne

 

Materiały i wykonanie:
Extendo to lekki materiał streczowy - myślę że mozna go zakwalifikować do szeroko pojętego typu "softshell". Według opisu producenta jest dedykowany do produkcji lekkiej odzieży turystycznej i wspinaczkowej - z moich doświadczeń wynika że dobrze się sprawdza w tych zastosowaniach.
Materiał jest bardzo rozciągliwy, praktycznie w ogóle nie ogranicza ruchów, przez co znakomicie ułatwia poruszanie sie w trudnym terenie. W moich Nevadach wykonywałem juz różnego rodzaju ewolucje na Orlej Perci oraz na innych szlakach porównywalnej trudności - wcześniej nie wyobrażałem sobie tego w długich spodniach... Przy tym wszystkim materiał wciąż trzyma kształt, nie zauważyłem jakiejkolwiek zmaiany kształtu spodni.
Ponadto extendo okazało się bardzo odporne na urazy mechaniczne: tarcie o skały i inne przeszkadzajki nie zostawiło na Nevadach ani śladu, a użytkowałem je dość ostro... Oparły się także mojemu specyficznemu sposobowi chodu - przecieram spodnie w kroku. Do tej pory problem nie wystąpił, materiał lekko zmechacił się po wewnętrznej stronie - i tyle, zero dziur czy przetarć.
Oddychalność i odprowadzanie potu przez materiał stoi na bardzo wysokim poziomie. Naturalnie użytkownik poci się, bo cudów nie ma, jednak materiał bardzo szybko odprowadza wilgoć od ciała i schnie w ekspresowym tempie. Co ciekawe, wiatroszczelność Extendo także stoi na wysokim poziomie - w zupełności wystarcza na warunki i temperatury panujące wiosną, jesienią i latem, nawet na wysokościach przekraczających 2000m. npm.
Jedyną piętą achillesową materiału jest wodoodporność. Spodnie nasiąkają woda bardzo szybko, co jest zastanawiające... w końcu to rodzaj softshella, więc powinien zapewniać ochronę choćby przed mżawką. Ponadto producent zabrania stosowania impregnatów, też nie do końca wiadomo z jakiego powodu... Ja wolałem zastosować się do jego zaleceń, więc nie wiem jak Extendo reaguje na impregnaty.
Warto tez wspomnieć że materiał minimalnie wyblakł od słońca, jednak nie wpłynęło to specjalnie na wygląd spodni ani na charakterystyki materiału.

Co do wykonania - spodnie są dobrze uszyte, nie wystają żadne nitki, szwy są proste i dobrze zakończone. Jedyne miejsce gdzie pojawiają się oznaki "prucia" to okolice klina w kroku, jednak nawet te lekko nadwyrężone szwy wciąż nie wywołują u mnie bólu głowy - wciąż trzymają jak trzeba, i myslę że będą trzymać jeszcze długo. Zastosowane zamki błyskawiczne to no-name'y, ale jak dotad nie było z nimi kłopotu - działają płynnie i niezawodnie.
Ogólnie biorąc, jakość użytych materiałów, jak i samego wykonania jest bardzo wysoka. 

ne

Uzytkowanie:
Spodnie były użytkowane w okresach od maja do listopada 2005 (bardzo intensywnie) oraz od marca 2006 do chwili obecnej. Chodziłem w nich po górach (miesiąc w Bieszczadach, 2 tyg. w Tatrach, 2 tyg. w Fogaraszach + wyjazdy weekendowe), jeździłem na rowerze (w sumie ponad 3 miesiące), biegałem... Okazały się niesamowicie wygodne - tak dzięki krojowi jak i własnościom materiału, odporne na przetarcia i rozdarcia oraz ponad wszystko - uniwersalne. Nadają się na każdą porę roku poza zimą dzięki rewelacyjnej oddychalności i zaskakująco dobrej wiatroszczelności (wystarczającej nawet na rowerze przy temperaturze ok 0 st.). Ponadto możliwość odpięcia nogawek umożliwia ich użytkowanie nawet w bardzo wysokich temperaturach. Jedyny problem to praktycznie zerowa wodoodporność. Pewną pociechą jest to że szybko schną, ale mimo to zdarzało mi się przeklinać ich nasiąkliwość. Być może rozwiązaniem byłaby impregnacja preparatem typu "polar proof", ale jak pisałem powyżej, producent tego nie zaleca.

Podsumowanie:
Milo Nevada to "żelazny" element mojego górskiego ekwipunku - biorę je ze soba nawet w zimie, jako spodnie do schroniska :) Podczas pozostałych pór roku stanowią rewelacyjnie wygodny, wytrzymały i uniwersalny ubiór zewnętrzny. Sprawdzają się świetnie tak podczas wiosennych wędrówek po Bieszczadach jak i letniego bądź jesiennego "ciorania" po skałach Tatr czy innych wyższych gór. Chętnie kupiłbym te spodnie jeszcze raz, i jezeli będą w ofercie gdy "zajeżdżę" obecny egzmplarz na pewno sprawię sobie kolejny.

Zalety:
- Wygoda (krój, rozciągliwy materiał)
- Uniwersalność
- Wytrzymałość
- Oddychalność
- Przyzwoita wiatroszczelność
- Dobra jakośc wykonania

Wady:
- praktycznie zerowa wodoodporność
- Brak zamków u dołu nogawek


** zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: [Spodnie] Milo Nevada
Zmieniony ( 08.11.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Nasi Partnerzy:






Reklama