|
Autor: Wkrętak
Salewa Uphill SoftShell Jacket 
W zasadzie nie ma się co rozpisywac o tym co to za firma, skąd się wzięła itd. bo to w efekcie finalnym jest mało ważne. Dobrą kurtkę może zrobić nawet firma "krzak" jak wie co jak i gdzie... Kurta testowana na pomorzu (wiosna, lato, jesień zima), w Tatrach Wysokich (wrzesień). Trekingi, rower, miasto.  
Co, jak i gdzie - czyli konstrukcja Uphill'a
SoftShell wykonany jest ze strechowego materiału o fakturze, która wykazuje znikome tendencje do mechacenia sie. Prawidłowo wyciete kawałki, z pomyślunkiem zespolone, wzbogacone o kilka efektownych elementów dały w efekcie rewelacyjnie skrojoną kurtkę. Oczywiście pod warunkiem dobrania odpowiedniego rozmiaru: w teście mamy do czynienia z rozmiarem "M", który na osobie szczupłej o 175cm wzrostu wygląda tak jak na załączonym obrazku. Jak dla mnie idealnie. Kurta "ma na sobie" wiele szwów, 3 kieszenie: napoleońską i dwie tradycyjne, wywietrzniki pod pachami, kaptur, zamki YKK (główny z patką). strechowe ściągacze, dwa odblaskowe (cieniutkie) paseczki - faktycznie odblaskują , ściągacze na dole kurtki od wewnętrznej strony, średnio wyszyte logo Salewy no i... zalaminowaną membranę StormWall - parametry dla zboczeńców zamieszczone na stronie producenta.  
No to jak już o tych "parametrach": wiatero-odporność
SoftShell z ogólnego założenia ma chronić przed wiatrem. Krótko i na temat: Salewa Uphill chroni przed nawet bardzo silnym wiatrem rewelacyjnie. Wpływ mają na to także ściagacze na końcach rękawów i kaptur. 

Teraz sie pewnie zapytają o... wodoodporność
Nie ma się co oszukiwać - 10 minut silnego deszczu i kurta jest mokra na wylot. W deszczu "lekkim" przeszedłem ok 15-20 minut bez przemoknięcia. Materiał wierzchni jednak bardzo mocno chłonie wodę. Suszenie tego SS jest dość czasochłonne: nocka powinna wystarczyć. Można sobie pomóc przy pomocy ręcznika i po prostu kurtkę lekko wytrzeć.
No dobra Panie - a oddycha ta membrana?
Nie. Co zdzwieni? Myślę, że też nie. Na pomorzu gdzie wilgotność powietrza jest dość spora nie ma mowy o oddychaniu nawet gore paclite a co dopiero jakiegoś StormWall'a. W górach mimo suchszego powietrza w kurtce można się na podejściu bardzo szybko zagotować. Wywietrzniki nie pomagają - są za małe. Zakładałem ją jednak na orlej bo wiatru nie lubie... przeziębienia też nie lubie. A w cieniu wiadomo jak czasem zawieje... No ale do "membrany" wracając - nie oddycha i już. Krótka piłka. Z drugiej strony - membrana w SS to kompletna pomyłka jaka by ona nie była. 
To mówisz Pan ciepło w tej kurtałce?
Niby tak. Ale na stanowisku będzie już zimno przy wspinaczce w ok 10*C. Dopóki mamy do czynienia z wysiłkiem jest ok. Ciało produkuje dość ciepła żeby SS to zatrzymał. Jednak klasycznych właściwości termicznych kurtka ta nie posiada. Zasuwałem też po mieście w 0*C w koszulce bawełnianej, swetrze z wełny marki levi's i Salewie Uphill, i dopóki energicznie przemieszczałem się z punktu A do B itd to było ciepło... jak człowiek się zatrzyma żeby z kimś pogadać zaczyna być zimno. Jest to jednak pojęcie względne - każdy inaczej odczuwa zimno.
Podsumowanie?
Nominalna cena tej kurtki to ~600zł. W promocji jest za 299zł - i taką cenę biorę pod uwagę wystawiając jej opinie. Biorąc pod uwage właściwości przeciwwietrzne oraz genialny krój myślę, że jest to kurtka zasługująca na ocenę "dobrą". Dla porównania w HiM'ie są SS'ele w podobnych cenach o wiele gorszym kroju i kolorze   Wady: - Nie chroni od deszczu, - zastosowanie membrany (zerowa oddychalność) - zbyt małe wywietrzniki - tofikowy kaptur (chroni tylko od wiatru, powoduje naciąganie pleców kurtki) jeżeli chcesz podyskutować: zapraszamy |