|

Obuwie: wysokie Producent: LOWA Made in Germany Model : Trekking Przeznaczenie: backpacking/ trekking Materiał zewnętrzny: nubuk (zielony) Materiał wewnętrzny: skóra cielęca Membrana: brak Podeszwa: firmowa Lowa Masa: 1650 g (para) 
Buty zostały zakupione jako używane, ale praktycznie nowe, u znajomego handlowca na bazarze za całe 180 zł. Na dzień dobry wyszorowałem je wodą z szarym mydłem (pastą BHP), niestety trochę zjaśniały. Później, wilgotne jeszcze, zostały spryskane impregnatem GRISON. Ominęło mnie rozchodzenie butów, gdyż pasują idealnie. Użytkowane były jedynie jesienią w Tarach oraz zimą w mieście. Może trochę krótko, ale sądzę, że podstawowe informacje można już przekazać. 
Konstrukcja: Są to buty wysokie – na cholewce 3 rzędy haczyków do sznurowadeł powyżej kostki, na ścięgnie Achillesa jest wstawka – harmonijka z miękkiej skóry, u góry buta – otok z miękkiej skóry. Góra cholewki asymetryczna – niższa po stronie zewnętrznej. Wg producenta cholewki są pochylone 1 – 2 o (stopnie) na zewnątrz. But uszyty z kilku płatów nubuku. Język wszyty do wysokości kostki. Na języku, poniżej rzędu ostatnich zaczepów, haczyk zapobiegający zsuwaniu się języka w dół. Niestety podczas chodzenia język ocierając o cholewkę – piszczy. Wewnątrz but wykończony jest białą skórą cielęcą. Posiada LOWA KLIMA-SYSTEM, czyli perforacje wewnątrz na wysokości kostek oraz na języku. Wkładka również perforowana i mocno profilowana. Poprawia krążenie powietrza wewnątrz buta. Z zewnątrz gumowy otok wysokości ok. 1.5 cm, zwężający się do przodu. Podeszwa – LOWA. Nie posiadają „alarmującej” naszywki Gore-Tex. Ponieważ buty nie są już produkowane, ciężko znaleźć o nich więcej informacji]  Wrażenia z użytkowania: Są bardzo wygodne, nawet dla mnie, osoby z bardzo wysokim podbiciem. Bardzo dobrze trzymają stopę. Sznurowadła płaskie, nie rozwiązują się. Podeszwa sztywna i dlatego, według mnie but absolutnie nie nadaje się do miasta. Jazda samochodem w nich powinna być wręcz zabroniona Użytkowane były ze skarpetkami trekingowymi Campusa lub Contima oraz „motocyklowymi” z Lidla. Praktycznie nigdy nie miałem przepoconych stóp. W górach spisują się dość poprawnie. Na suchym podłożu – bez zastrzeżeń. Na mokrych kamieniach – trochę śliskie, ale miewałem buty gorzej trzymające. Na śniegu – dzięki sztywnej podeszwie wcinają się w śnieg i nie ślizgają się. Na ubitym – daje się wytrzymać. Na lodzie – niestety nie znam podeszwy gumowej, która by „trzymała”. Nie posiadają wcięć do raków półautomatycznych czy automatów, więc można założyć jedynie paskowe – szczerze – nie próbowałem. 
W mieście buty nie sprawdzają się, mają zbyt twarde podeszwy. Najgorzej jest w zatłoczonym tramwaju lub autobusie – nie czuje się, że nadepnęło się na czyjś odcisk! Po półrocznym użytkowaniu stwierdzam z całą stanowczością, że mi jeszcze nie przemokły mimo chodzenia po błocie i nawet po strumyku ( na szczęście płytkim). Poranna rosa na łąkach też im niestraszna, sądzę, że jest to kwestia impregnacji. 
Zalety: - wygodne, - wysokie, - twarda podeszwa, dobre w góry, - brak membrany (dla mnie zaleta, dla innych wada)
Wady: - niezbyt dobre trzymanie podeszwy na mokrych kamieniach, - „piszczący” język, - konieczność częstej impregnacji, - utrudnione prowadzenie samochodu (jak dla mnie) - ciężkie
* jeżeli chcesz o tym podyskutować, zapraszamy |