|
Autor: Kiniasz Asolo Stynger 
Producent: Asolo (made in Italia) Model: Stynger [przeznaczony dla kobiet (3,5-9,5 UK)] Membrana: GORE-TEX® Cholewka: zamsz wodoodporny 1,6-1,8 mm + Cordura Suede Podeszwa: Asolo Syncro guma PU by Vibram Masa: 550 gramów (1 but) Kolor: glina/czarny [creta /nero]
Właśnie oddałam po ponad roku użytkowania (data zakupu 10.06.2005) moje ulubione buty trekkingowe do sklepu. Przyczyna reklamacji: przeciekanie obuwia oraz zmarszczenie tkaniny wewnętrznej (membrany). Na odpowiedź poczekam dwa tygodnie. Ale do rzeczy. Zakupy damskich butów trekkingowych Poszukiwania odpowiednich butów trekkingowych ograniczyłam do dwóch miast: Leszno i Poznań. Jak łatwo domyśleć się w Lesznie znalazłam buty tylko takich producentów jak: Campus, Chiruca lub całkowicie nieznanych „pseudotrekkingowych”. Skrupulatnie, nie zwracając uwagi na renomę firmy przymierzałam wszystkie buciki jakie były w moim rozmiarze. Lecz niestety dla osoby posiadającej typowo kobiecą stopę (wąską, niską lecz długą) dobór odpowiedniego obuwia nie należy do łatwości. Wszystko co zostało mi zaproponowane było dosłownie wielkie, mogłam stopą poruszać we wszystkie strony i miałam duży luz. W Poznaniu, co prawda, był już znaczny wybór butów. Obeszłam chyba wszystkie sklepy turystyczne i z coraz mniejszą cierpliwością przymierzałam kolejne „za duże” buty. Niestety producenci butów mają dziwny zwyczaj, że im większy rozmiar, tym but szerszy, masywniejszy. Może dla Panów to jest dobre rozwiązanie, jednak nie każdej kobiecie pasują buty w tak zwanych rozmiarach Unisex. W sklepie Taternik znalazłam wreszcie to czego szukałam. Zostałam postawiona przed wyborem trzech par obuwia: Chiruca (nie pamiętam już modelu), Asolo Stynger lub Asolo Gravity. W ostateczności zdecydowałam się na chyba najlepiej pasujące do mojej stopy buty.
Wygląd i budowa butów Jak zostało już napisane powyżej, zewnętrzna warstwa butów wykonana została ze skóry zamszowej plus Cordura Suede. Buty prezentują się znakomicie, mają dobraną kolorystykę, ceglasto-czarną. W tym zestawieniu kolorów rzucają się w oczy i chyba większości pań przypadłyby do gustu. Pod kolor są również sznurówki. Duża ilość szwów spowodowała, że miałam obawy co do ich nieprzemakalności, lecz krótki teścik po zakupie rozmył je. Oczka do przewlekania sznurówek wykonane są z niezawodnego i trwałego materiału. Czubki butów chronione są przez gumowe otoki, chroniące skórę przed zarysowaniami i innymi uszkodzeniami. Otoki te doklejone wykonane zostały jako osobne elementy a następnie doklejone do butów.Za ochronę przed przemakaniem odpowiada membrana Gore-Tex. Podeszwa robiona przez Vibram specjalnie dla Asolo
Użytkowanie Buty od momentu kupienia były używane na nizinach w chłodniejsze dni, na wyjazdach w teren leśny, piaszczysty oraz na co dzień, do chodzenia po mieście. Pierwszy raz zostały przetestowane w Karkonoszach przy 30 stopniowych upałach i nieodpowiednich skarpetkach (zwykłe cienkie bawełniane). Na jednodniowej wycieczce na szczęście moje stopy nie ucierpiały (nie było odparzeń) . Skarpetki mokre, oddychalność słaba, ale czego można spodziewać się przy takiej temperaturze. Przyczepność świetna, chociaż nie było aż takich trudnych sytuacji, aby je sprawdzić. Amortyzacja na odcinkach asfaltowych bez zarzutu. Tydzień w Tatrach umożliwił lepsze przetestowanie bucików. Podobnie jak w Karkonoszach pogoda cudowna J (jak dla kogo), żarówa niesamowita. Przez niewystarczającą oddychalność, ale bardziej przez nieodpowiednie skarpetki (tym razem poliestrowe) nabawiłam się sporych obtarć w okolicy pięty [podwójna warstwa skóry na bucie w tym miejscu]. Przyczepność na skałach rewelacyjna, przy dużych ukosach również. W miejscach, gdzie były resztki śniegu lub woda podeszwa nie ślizgała się, utrzymując nogi w miejscu. Wysoka cholewka buta bardzo dobrze utrzymuje nogę, kostkę. Przy ostrych zejściach stopa nie „leci” do przodu. Zabezpieczony gumą czub bardzo ułatwia wspinanie się po skałkach, a ostre krawędzie wystąpień skalnych nie rozcinają skóry. 
Zimowe wypady w Karkonosze oraz wiosenne w Tatry pozwoliły na sprawdzenie butów w warunkach śniegowych w różnym terenie. Z założenia nie są to buty zimowe, mają zbyt dużo materiału (Cordury). Również duża ilość szwów i wstawek powoduje przyczepianie się i zaleganie śniegu w zakamarkach łączeń i osadzanie w tych miejscach wody, a co za tym idzie wsiąkanie w materiał. Przy śniegu sypkim nie ma takich problemów, jednak przy mokrym wszystkie udziwnienia tych butów działają przeciwko odporności na wodę. Dobrze wyprofilowana podeszwa powoduje słabe przyczepianie się śniegu i łatwe pozbycie się jego nadmiaru. Mając „miękką” podeszwę w tych butach, robienie tzw. stopni w śniegu powoduje, że nogi szybciej się męczą. Na jednym z wyjazdów zauważyłam, że w prawym bucie mam mokro. Zignorowałam to, jednak na następnych wyjazdach sytuacja się powtórzyła. Od tamtego czasu, gdy była brzydsza pogoda lub padał obfity deszcz, miałam w prawym bucie bardziej mokro niż w lewym, z którym też zaczęło się coś dziać. Jeśli chodzi o współpracę butów z rakami, nie mam żadnych uwag negatywnych. Trzymały się znakomicie. Jedynie został ślad na skórze po kółeczkach łączących paski. 
Wyjazdy wiosenno-letnie w Tatry i Beskidy potwierdziły przeciekanie obuwia, wygodę użytkowania oraz o czym jeszcze nie wspomniałam delikatne luzowanie się sznurówek. Wejście w butach do strumienia na sekundę mając nawet stuptuty powodowało przebicie się wody do środka. 
Wyjazd w błotniste Bieszczady pokazał jeszcze jedną wadę tych wszystkich podoszywanych dodatków: niesamowicie trudno usunąć z tych zakamarków błoto zarówno mokre jak i wyschnięte. Trzeba się trochę więcej namachać szczotką do butów przy moich „Asolakach" niż przy jednolicie skórzanych Chirucach. 
Jako podsumowanie Buty świetnie trzymają nogi. Są wygodne, idealnie dopasowane do stopy (z luzami). Posiadają rewelacyjną przyczepność. Są bardzo ładne wizualnie. Ale co z tego, jak w sytuacjach dla których zostały kupione zawodzą. Jeszcze zużycie. Podeszwa nosi ślady użytkowania J. Po 15 miesiącach chodzenia z przerwami, starte są na całej powierzchni odrobinkę, 2-3mm na piętach, trochę „pocięte” na obrzeżach. Skóra zmieniła odcień i straciła trochę meszku z wierzchu, posiada zauważalne przybrudzenia, które nie wiem czy są możliwe do usunięcia. A sznurówki, jak się można domyślać trochę pozaciągane i bez końcowych elementów.

* jeżeli chcesz o tym podyskutować, zapraszamy |