Testy sprzętu
Obuwie
[Buty wysokie] Millet Alpinist GTX | [Buty wysokie] Millet Alpinist GTX |
|
|
| Redaktor: jaco | |
| 26.03.2009. | |
|
Buty zostały zakupione w sierpniu 2007 roku. Z racji braku dostępu do tego modelu na terenie Polski buty zakupiłem w niemieckim sklepie Ranger Travel poprzez internet. Po 10 dniach od zamówienia otrzymałem paczkę z butami. Po rozpakowaniu, podczas wstępnych oględzin nie dostrzegłem żadnych wad i braków. Tak więc zakup w tym sklepie oceniam jako dobry. Wstępne informacje. Ten model buta przeznaczony jest do wspinaczki alpejskiej w wysokich partiach gór, na drogach trudnych i w warunkach zimowych. Jest to jeden z najwyższych modeli marki Millet . Cena tego modelu w zależności od sklepu waha się od 290-350 Euro + 17 euro przesyłka do Polski. Opis buta. Buty wykonano z najwyższej jakości skóry hydrofobowej pokrytej od zewnątrz na całej powierzchni materiałem kevlarowym. Gumowy otok zakrywa przednią część buta dość wysoko i wychodzi aż nad górną część palców, a w bocznej części jest niski, z tyłu sięga aż za kostkę. Nie da się ukryć iż zakrywa sporą część buta zapewniając bardzo dobrą ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Jest to model wysoki i sięga do 1/3 łydki, wyposażonym dwa języki. Zewnętrzny dość cienki i wewnętrzny gruby wykonany z pianki. Wewnętrzny posiada możliwość regulacji i jest mocowany rzepem. Wnętrze buta to połączenie skóry dziurkowanej pod którą znajdują się pianki i membrana GORETEX , a w części spodniej wewnętrzny język i nad palcami materiał Gore znany z innych modeli. Wkładka jest profilowana, wykonana z materiału oddychającego. Buty są ocieplone duratherm marki Gore i ponoć zapewnia dobrą termikę do -20. Uchwyty na sznurowadła wykonane są ze stali chromowej pokrytej czarną patyną z systemem zaciskowym. Sznurowadła są w przekroju okrągłe i świetnie współpracują z przelotami, dobrze się w nich zaciskając. Podeszwa buta to Vibram Sole. Posiada dość specyficzny protektor. Oczywiście podeszwa jest sztywna i nadaje się do mocowania raków automatycznych. Mocowania raków są wykonane z twardego plastiku. Całość posiada wyjątkowy design. Waga pary to 2405 gram ( według wagi technicznej ), Użytkowanie. Po wypadzie na Mt Blanc w Raichlach postanowiłem zainwestować w buty z prawdziwego zdarzenia. Buty miały umożliwić mi wspinaczkę w trudnych warunkach no i oczywiści zapewnić wygodę i izolację w górach powyżej 6000. Jak do tej pory buty głównie służyły mi w Tatrach podczas trekkingu i kilku wspinaczek na lodospadzie i skale. Tak więc nie miały jeszcze okazji sprawdzić się w trudnych warunkach gór wysokich poza Polską. Niemniej jednak przeszły ze mną kilkanaście wyjazdów i towarzyszyły mi podczas bardziej tęgiego mrozu w tym roku. Wrażenia. Zanim dokonałem zakupu mierzyłem je w Chamonix, jednak po założeniu zauważyłem iż buty są jakby trochę inne. Jeden wydawał się luźniejszy, wiec miarki i suwmiarki poszły w ruch. Z pomiarów dokonanych okazało się iż buty są jednakowe tylko moje stopy różnią się nieco. Buty są wąskie , dla mojego rozmiaru 43 musiałem zakupić 11 UK zapewniając odpowiednie miejsce na cienką i grubą skarpetę. Podeszwa jak i cała konstrukcja jest tak sztywna iż różnice w budowie stopy powodowały różne wrażenia. Prawy był wręcz idealny jakby ktoś go tylko dla mnie stworzył. Lewy jednak powodował minimalny ucisk, na początku niezauważalny, ale po kilkunastu godzinach wkurzający . Oczywiście nigdy nie spowodowało to otarcia czy też rany, ale mając porównanie do prawego było to irytujące. Moja wrodzona pomysłowość zmusiła mnie do szukania rozwiązania. Używając ściska stolarskiego i drewnianego klocka zmusiłem ten fragment buta by się lekko ugiął mojej perswazji . Po miesiącu nacisków but dołączył do prawego. No cóż wygoda jest najważniejsza. Podczas tego czasu but pomimo czasem złego traktowania nie odniósł żadnych obrażeń, wyglądają jak nowe. Jedynie gumowy otok nosi ślady raka i gałęzi o którą zahaczyłem. Kevlar którym pokryty jest cały but jest nietknięty. Podeszwa daje dobrą przyczepność na lodzie. Specyficzna konstrukcja protektora okazuje się sprawdzać i w porównaniu do Raichli jest o niebo lepsza. Zęby protektora są tak odlane by czepiały się najmniejszych nierówności. Twardość gumy jest na poziomie gumki do ścierania ołówka. Pomimo stosowania tylko w warunkach zimowych dostrzegam efekty zużycia, ale nie są jakieś znaczne. Klocek ma około 1 cm, a zużycie oceniam na 2mm. Myślę, że w większości spowodowane marszem po asfalcie od MOKA. Oddychalność. No cóż skóra, kevlar, guma- nie jest ona ideałem, ale należy pamiętać, że tam gdzie są przeznaczone jest zimno i sucho, a wydolność osiąga jedynie 30 % normalnych możliwości. Nigdy mi w nich zimno nie było, powiedział bym nawet że przy -16 podczas marszu było mi w nich gorąco . Godzinny postój na Babiej przy tej temperaturze nie wpłynął na moje odczucie ciepła. Odniosłem nawet wrażenie, że dopiero w takiej temperaturze zaczynam czuć się komfortowo. Sznurówki niestety mają tendencję do odwiązywania, dlatego muszę wiązać na dwa razy. Są bardzo mocne- żadnych śladów zużycia. Haki trzymają mocno i uniemożliwiają luzowanie. Czasem, nawet gdy sznurowadła się odwiązały, haki trzymały mocno. Do chodzenia w nich trochę trzeba się przyzwyczaić ( sztywne, twarde, wysokie), ale swoje walory wykazują dopiero przy wspinaniu. Na początku używałem z rakami CT shark i muszę przyznać, że lodospad a nawet skała nie stwarzała trudności w pracy raka z butem. Moja próżność przyczyniła się jednak do zakupu automatów Grivela. Mocują się szybko i precyzyjnie. Nie mniej jednak nie miałem okazji tego zestawu przetestować przy wspinaniu. Jednak po doświadczeniach z rakami CT myślę, że może być tylko lepiej. Podczas wbicia przednich zębów ma się wrażenie jakby stało się całą stopą na czymś twardym i stabilnym. Podczas brodzenia w głębokim mokrym śniegu podeszwa ładnie się oczyszcza nie utrudniając marszu. W trakcie nocnych biwaków podczas mrozu zesztywnienie buta jest niewielkie i po założeniu szybko się nagrzewa. W porównaniu do innych skórzanych butów to zesztywnienie jest nieznaczne, ale zwracam uwagę że więcej w nich technologi 21 wieku niż tradycyjnej skóry. Buty produkowane są w Italii tak więc chińskie łapki się ich nie tykały. Podsumowanie. Buty wykonane z najwyższej jakości materiałów uszyte z niesamowitą precyzją i finezją. Wspaniały design i nie ma co ukrywać to klasa sama w sobie. To nie tylko Mercedes, ale szalone Lamborgini czy Ferrari. Jeżeli decydujesz się na zakup, to przymierzając poświęć czas, gdyż nie ma miejsca tu na dopasowanie. Jeżeli coś nie pasuje- zapomnij, one się nie dopasują. Bardzo ciepłe i sztywne zapewniają super trzymanie stopy podczas wspinaczki. Moim zdaniem dość lekkie, porównaniu do podobnego Asolo kumpla dość sporo lżejsze. To drogie buty, nie mniej jednak w tym przypadku płaci się za wyjątkową jakość, funkcjonalność, najwyższej jakości materiały i robociznę. W tych butach nie ma miejsca na kompromisy. Buty przeznaczone na ekstremalne wyprawy. Jeżeli los pozwoli to w lutym przyszłego roku napiszę jak sprawiły się na Aconcagua. Ocena. Trudno mi oceniać, po półtora roku jestem zachwycony , czasem lubię sobie je w domu założyć ( radość z posiadania) Wady. Rozwiązujące sznurówki , ale w ich blasku rzadko to zauważam Inne. Dopasowania nie biorę pod uwagę , komuś innemu mogą pasować. Cena nie jest dla mnie wadą, za takie rzeczy aż chce się płacić. Oddychalność nie wiem czy może być lepsza , zobaczę na wysokościach. |
|
| Zmieniony ( 24.04.2009. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|