• Narrow screen resolution
  • Wide screen resolution
  • Auto width resolution
  • Increase font size
  • Decrease font size
  • Default font size
  • default color
  • red color
  • green color
Strona Główna arrow Testy sprzętu arrow Akcesoria arrow [Noże] Victorinox Trailmaster (Trekker) One Hand
[Noże] Victorinox Trailmaster (Trekker) One Hand Drukuj Email
Redaktor: erich holtz   
02.07.2009.
No i w końcu przyszedł czas na recenzję noża, na którego pomysł kupna wpadłem w zeszłym roku. Dłuuugo myślałem, coby tu wybrać, a było w czym bo już sama oferta victorinoxa jest bardzo szeroka, nie mówiąc już o innych manufakturach, produkujących wszelkiej maści narzędzia różnego przeznaczenia. Wcześniej używałem vicka climbera , który służył mi przez kilka dobrych lat i pomimo częstego używania dalej ma się dobrze (teraz używa go moja połowica). Dlatego pomyślałem, że następnym nożykiem będzie znowu jakiś vicek - cena jest całkiem znośna, nie ma problemów z kupnem no i serwis gwarancyjny działa dobrze. Wszelkie kosmiczno - taktyczne foldery odpadły w przedbiegach - toporne to to jest, kanciaste i zwykle drogie jak... A do komandofoków się nie zapisuję! Potrzebowałem noża w teren, na każdą porę roku. Tak coby nie miał za wielu gadżetów ale za to ostrze powinno być dłuższe i najlepiej blokowane. Wtedy myślałem, że wertowanie katalogów zajmie mi dużo czasu ale nie, chwila moment a ja już wiedziałem. Długie, otwierane jedną ręką, blokowane ostrze, no i piłka. To było to - trailmaster (trekker) one hand. Zakupu dokonałem w jednym z sieciowych sklepów turystycznych o nazwie widnokrąg, czy jakoś tak. Niestety pierwszy egzemplarz miał luzy na ostrzu ale z wymianą nie było problemu. Od tego momentu minął ponad rok, a nożyk był już wiele razy w akcji, więc myślę, że można już o nim cosik skrobnąć. Tak więc do dzieła.
 
 
victornox
 
 
1. Ostrze - stal na ostrza w vickach, to podobno A 440, nie wiem, czy to prawda, ale jest ona na tyle twarda, że do celów turystycznych spokojnie wystarcza. Parapetów nim nie kroiłem więc pewnie dlatego dalej trzyma ostrość. Ostrze jest bardzo pomysłowo zaprojektowane. Długość części roboczej 8 cm pozwala na wykonanie praktycznie wszystkich prac. Pierwsza część jest gładka a druga ząbkowana - odwrotnie niż w taktycznych nożach innych firm. Uważam że jest to rozwiązanie trafione. Pierwsze trzy gładkie centymetry ostrza pozwalają na precyzyjne prace przy użyciu kciuka. Druga część ząbkowana radzi sobie doskonale z cięciem różnych materiałów - począwszy od patyków poprzez kartony, plastiki, liny a skończywszy na pomidorkach. Grubość i szerokość ostrza to kompromis pomiędzy funkcjonalnością a wytrzymałością - co z tego, że taktycznym nożem wykroimy sobie dziurę w dachu płonącego helikoptera ale podczas robienia kanapek, będziemy się denerwować, bo nie możemy pokroić chleba. Ząbkowane ostrze plus możliwość otwarcia jedną ręką mogą być przydatne również w awaryjnych sytuacjach np. cięcie pasów bezpieczeństwa. 

2. Blokada ostrza tzw. liner lock sprawdza się znakomicie. Palce posiadam nadal wszystkie, więc czego więcej oczekiwać. 

3. Otwór w klindze, pozwala na szybkie i łatwe otwarcie kciukiem. Taki otwór pozwala również na otwarcie ostrza w rękawicach. A to ważne! 

4. Otwieracz do kapsli oprócz swojej przydziałowej funkcji może służyć jako śrubokręt lub narzędzie do wszelkiego rodzaju prac związanych z rozłupywaniem, podważaniem itp. W przypadku noży z pojedynczym ostrzem ryzykujemy jego uszkodzeniem (kto ma opinela z czubkiem ten wie!). Do tego otwieracz można zablokować tak samo jak ostrze lub ustawić pod kątem 90*. 

5. Otwieracz do konserw. Z twardszymi okrągłymi puszkami radzi sobie bardzo dobrze. Gorzej kiedy puszka jest owalna i miękka. Poza tym służy do podobnych celów jak ten do kapsli. Nie ma jedynie blokady i możliwości ustawienia pod kątem 90*.

6. Szpikulec. Nie ma niestety otworu jak w innych wersjach, więc nie posłuży jako szydło. No ale chcąc coś przekłuć nie ryzykujemy uszkodzenia ostrza. 

7. Śrubokręt krzyżakowy. Umieszczony jest w miejscu gdzie powinien być korkociąg! I to jest straszne!!! A tak poważnie to czasem się przydaje. 
8. Pęseta i wykałaczka. Bardzo przydatne, chociażby do wyciągania drzazg - nie trzeba czekać aż drzazga sama wypłynie z ropą tylko można ją odpowiednio wcześnie wydłubać. 

9. Okładziny. Są wytrzymałe, mają trudno ścieralną powierzchnię. Istnieje możliwość wymiany.

10. Scyzoryk posiada uszko do zawieszenia.

11. No i na koniec piłka do drewna. Narzędzie nieocenione. Jeśli nie możemy sobie pozwolić na tachanie siekiery, to piłka może ją zastąpić w wielu przypadkach. Można nią precyzyjnie ciąć wszelkiej maści gałęzie itp. W wielu przypadkach łatwiej było mi użyć właśnie piłki niż siekiery. 



Podsumowując: Wszechstronność tego vicka powoduje również jego ograniczenia. Nie ma wielkiego "zapasu mocy", jak inne taktyczne foldery. Nie posłuży jako łom, łopata czy jakieś podobne narzędzie. Jednak jest na tyle subtelny, że w większości zastosowań turystycznych będzie narzędziem nieocenionym. Właściwie mogę się pokusić o stwierdzenie, że nie znam lepszego składanego noża dla turysty kwalifikowanego.
 

** zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: [Noże] Victorinox Trailmaster (Trekker) One Hand

Zmieniony ( 02.07.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Nasi Partnerzy:






Reklama