|
Pyrć Orła by jagular & traszan 26-27.VII |
|
|
|
Redaktor: jagular
|
|
11.08.2009. |
|
Jako że kończył mi się ten nieszczęsny urlop i wcześniejsze plany nie wypaliły, w rozmowie z traszanem wymyśliliśmy Orlą. Dotrzemy do 5tki, tam spanie i z rana w poniedziałek na szlak. Dotarłem do 5 stawów jakoś ok 17tej, po wejściu zobaczyłem że nawet z glebą mogą być problemy, bo ludzi było full, traszan miał dotrzeć później. Pogoda była taka se...

Po zapoznaniu się z grupą dziwnych Słowaków, których ni cholery nie mogłem zrozumieć, przeczekaniu Mszy Św. odprawionej w księdza w HiMowskich spodniach dotarł traszan, i wieczór minął przy piwie jak to zwykle bywa. Rano o 5tej pobudka, śniadanie, po papierosie i o 6tej wypad w góry 




Na Zawracie byliśmy na 7-mą, zadzwoniłem do pracy że nie dam rady przyjść dziś bo mi coś wypadło krótka przerwa i dalej w drogę.


Przed nami szła ekipa Słowaków? czy kim tam byli, śmiali się cały czas ze wszystkiego, pozowali zdjęcia i generalnie robili sobie jaja 


 Tu już ta sławna drabinka do Koziej Przełęczy

 Tu parę widoczków z Koziego Wiercha


Na Kozim krótki popas na zeżarcie czegoś po drodze i dalej. Szlak pod Kozim jest chyba najnudniejszym odcinkiem na orlej...







Tu już przed Krzyżnem mały lans na Naszą Klasę 

 i Krzyżne, a tam gotowanie zupki chińskiej ku uciesze innych zebranych tam ludzi, przerwa 30 min na leżenie i zejście do 5tki szlakiem którego nie znoszę 

W schronie byliśmy na 15tą, po browarze i w drogę na dół do auta w Palenicy i później odwiedzenie gospody w Bukowinie i powrót do Krakowa ** zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: Pyrć Orła by jagular & traszan 26-27.VII |