Testy sprzętu
Akcesoria
[GPS] GPS w komórce, czyli rzecz o modulach GPS i aplikacjach JAVA | [GPS] GPS w komórce, czyli rzecz o modulach GPS i aplikacjach JAVA |
|
|
| Redaktor: atanor | |
| 05.09.2009. | |
|
Moduły GPS Bluetooth – z czym to sie je? W tym artykule będę często odnosił się do naszego monopolisty na outdorowe odbiorniki GPS czyli Garmina oraz jego użytkowników, gdyż często słyszałem osądy osób nie mających tego rozwiązania w ręku. Zacznijmy od tego, że krzywdzące jest nazywanie nowoczesnych modułów GPS zabawkami. Te niepozorne urządzenia posiadają elektronikę godną najlepszych amatorskich odbiorników. Powszechnie można znaleźć chipsety Sirf Star czy MTK. Znam osobiście przypadki stosowania tych odbiorników do celów naukowych w precyzyjnej kartografi, gdzie po odpowiedniej obróbce uzyskujemy dokładność rzędu pojedynczych decymetrów. Nie bez przyczyny tytuł jest pytaniem. Sam moduł o ile nie posiada funkcji „logger” (zapis wewnętrzny waypointów i traków) lub wyświetlacza jest praktycznie bezużyteczny. O funkcjonalności decyduje drugie urządzenie nazywane przez profesjonalistów „kontrolerem” oraz zainstalowane na nim oprogramowanie. W naszym przypadku jest to telefon komórkowy z odpowiednią aplikacją Java. GPS w komórce – czy warto? Komórki z obsługą Javy oraz Bluetooth’em stały sie codziennością. Moduły Bluetooth GPS tanieją na oczach i można kupić nowe w cenie 100-200zł. Wiele osób się zastanawia czy takie jest cos warte zachodu i jak sprawdza się w praktyce. Nie każdego stać na GPS Garmina i nie każdy jest zwolennikiem rozwiązań tego monopolisty. Jeżeli nie dysponujemy większymi pieniędzmi pozostaje nam wydanie 350zł na najtańszy bezmapowy odbiornik uważam za stratę pieniędzy. GPS jest przydatny zarówno do orientacji w terenie jak i geotagowania (dodawania współrzędnych GPS) zdjęć oraz analizy parametrów przebytej trasy. Wodoodporność Sam moduł nie musi być w żaden sposób wodoodporny ponieważ cały czas siedzi sobie ukryty w bezpiecznym miejscu. Całość komunikacji odbywa się bezprzewodowo za pomocą Bluetooth o zasięgu do 10m. Większość dostępnych na rynku modeli telefonów nie posiada żadnych zabezpieczeń przez terenowymi warunkami. Jest to głównym argumentem zwolenników Garmina, jednak praktyka wykazuje zupełnie coś innego. Sam posiadam Sony Ericssona K800i i z powodzeniem użytkuje go w terenie. Przeżył już niewielkie deszcze (oczywiście bez przesady), pomagał mi odnaleźć drogę w zamieci czy przewracającym wietrze, nie zawiódł mnie ani razu. Prewencyjnie kupiłem całkowicie wodoodporne opakowanie, jednak nie miałem potrzeby ani razu używać go w terenie. Oczywiście nie możemy sobie pozwolić na dyndanie luźnego telefonu przy szelce. Z resztą nie ma takiej potrzeby, żeby był w eksponowanym miejscu. Najbardziej praktyczna jest kieszeń spodni lub kurtki. Pewnie zastanawiacie się gdzie jest moduł? Otóż w najbezpieczniejszym i najlepszym miejscu do odbioru sygnałów z nieba, czyli w klapie plecaka. Czas działania Długość działania samego modułu zaopatrzonego w panel słoneczny sięga nawet 48 godzin (holux solar), natomiast zwykłe (np. Pentagram P3106) padają po 24h. Przy współpracy z kontrolerem przez Bluetooth czas ten skraca się o kilka godzin, jednak dalej dysponujemy około 20 godzinami ciągłej pracy. Długość działania telefonu jest zależna od wielu czynników jak włączenie trybu samolotowego, jasność wyświetlacza i innych. Dla niedoświadczonych użytkowników wskazane jest posiadanie zapasowego akumulatorka. Testy mojego SE K800i wykazały, że potrzeba mu 10 godzi nawigowania na maksymalnych obrotach (100% jasności niegasnącego wyświetlacza i włączone nadawanie kom.) żeby go całkowicie rozładować. Samo w sobie jest dobrym wynikiem, jednak gdy weźmiemy pod uwagę to, że cały czas nie gapimy się w wyświetlacz oraz stosujemy tryby oszczędzające energię czas działania rośnie. Z moich doświadczeń wynika, że na weekendowy wyjazd ani komórka, ani moduł GPS nie potrzebowały ładowania. Podsumowywując ani wodoodporność, ani czas działania nie są dobrymi argumentami przeciwko stosowaniu takiego zestawu w działalności outdoorowej. Na pewno warto, gdy pewnikiem jest brak funduszów na Garmina. Obecnie dostępne są się niedrogie wodoodporne Samsungi Solid, a niedługo się pojawi Nokia 3720 classic, co całkowicie rozwiąże problem używania w czasie deszczu. Raster vs Wektor – rzecz gustu? Przyznaję, że mapy wektorowe to przyszłość, jednak w outdoorze mimo kilku niezaprzeczalnych zalet to jeszcze nie teraźniejszość. Moim zdaniem mogą nie wystarczać bardziej wymagającym użytkownikom. Oczywiście nie mówię tu o czterdziestym trzecim wejściu na Babią Górę. Bardziej zaawansowana nawigacja w mniej cywilizowanych górach lub poza szlakami ułatwia dobra i szczegółowa znajomość terenu wynikająca z bezpośredniej obserwacji lub gdy to nie jest możliwe zostaje mapa. I tu zaczynają pojawiać się problemy. Zacznę od pierwszego, a mianowicie poziomic opartych na DEMach przede wszystkim SRTM. Miałem dosyć dużo z tym do czynienia na studiach jest to podstawowe narzędzie statystyczne w małoskalowych badaniach geomorfologii. Właśnie słowo małoskalowych jest tu kluczem. Wygenerowane poziomice w oparciu w dostępne za darmo SRTMy 3” są najzwyczajniej w świecie mało dokładne i moim zdaniem nadają się do turystyki „szlakowej”. Kwadratowa siatka węzłów sprzyja zacieraniu szczegółów topograficznych, promienie radaru mogą przenikać przez grube pokrywy zwietrzelin lub odbijać się od korony lasu. W wysokich skalistych górach występuje dosyć dużo zniekształceń spowodowanych stromymi ścianami. Ogólnie rzecz ujmując poziomice wygenerowane z SRTM 3” ledwo co dorównuje dokładnością mapie w skali 1:100000. Sama szczegółowość elementów topograficznych zależy od ilości wykonanej pracy i doświadczenia twórcy, jeżeli taki ktoś się nie znajdzie mamy białą plamę na naszej wektorowej mapie i z urządzenia za 1500zł robi sie nam bezmapowiec. W trudnym terenie mapa wektorowa jak narazie jest tylko uzupełniającym dodatkiem w do zwykłej papierowej. Jak już wykazałem bez mapy papierowej ani rusz, więc skoro i tak musimy/powinniśmy z niej korzystać to czemu nie wrzucić jej do naszego urządzenia w postaci rastra? Co jeszcze można wgrać? Wszystko czego dusza zapragnie! Mapy topograficzne w różnych skalach od 1 : 100 000 do 1 : 10 000, gdzie widać każdy rów, każdą ścieżkę, skarpę i inne szczegóły które są niedostępne na turystycznych wydawnictwach. Przydatnym elementem jest posiadanie wgranej ortofotomapy satelitarnej bądź lotniczej. Prócz świadomości „jak to z góry wygląda” przydaje się do wyszukiwania elementów niezaznaczonych na mapie jak ścieżki, poręby oraz do wstępnego ocenienia trudności terenu. Przydatne zwłaszcza w nocnym trekkingu. W rodzajach map rastrowych ogranicza nas tylko fantazja. Osobiście lubię chodzić z podkładem mapy geologicznej i szukać ciekawych wystąpień skał czy ruin kultury materialnej na historycznych niemieckich mapach Messtischbläatter 1:25000. Jest to bardzo ciekawe doświadczenie, którego nijako są pozbawieni użytkownicy Garminów. A mapa papierowa? Jako zabezpieczenie siedzi w plecaku nie niszczy się, nie rwie na wietrze, nie moknie i nie zmusza nas do ciągłego zdejmowania plecaka, żeby tylko spoglądnąć czy dobrze idziemy. Aplikacje GPS dla telefonów komórkowych z Java i Bluetooth W systemie komórka – GPS Bluetooth istnieje ważne ogniwo bez którego ten zastaw nie może istnieć... Odpowiednia aplikacja może uczynić z naszego tandemu odpowiednik bezmapowca jak i gpsowego potwora z listą funkcji, którą nie powstydzilby się, a nawet pozazdroscił najlepszy Garmin. Wszystko co opisuję jest oprogramowaniem typu freeware, czyli za darmo oraz jest łatwo dostępne w internecie. Jeżeli juz mówimy o kosztach to warto zaznaczyć, że są dwa typy aplikacji GPS na komórkę. Offline korzysta z map wgranych do pamięci telefonu najczęściej skonwertowane do własnych formatów dołączonymi programami. Natomiast typ online bez połączenia z internetem staje się bardzo ubogi w funkcje. Zazwyczaj mamy do dyspozycji tylko samą pozycję. Wysłanie zapytania do serwera jest wręcz niezbędne do funkcjonowania nawigacji samochodowej z autoroutingiem. Warto zaznaczyć, że mapy rastrowe online (np. zdjęcia satelitarne) są bardzo „danożerne” wystarczy kilka kilometrów, kilka minut zabawy, by mieć już 1 MB transferu. Przy dzisiejszych pakietach internetowych nie stanowi to problemu. Oczywiście ten typ nawigacji w górach nie ma racji bytu, ale warto o nim wspomnieć, bo może być wykorzystany np. podczas dojazdu w góry. MapNav ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() http://mapnav.spb.ru Nie bez kozery powiem, że warto było przeszukiwać całymi dniami internet i testować dziesiątki programów, by znaleźć taką perełkę. Jest to najbardziej zaawansowana aplikacja na Javie do obsługi map rastrowych. O funkcjach można długo się rozpisywać. Mapy da się zoomować, obracać, poprawiać bezpośrednio na komórce źle skalibrowane rastry. Jest funkcja trackback, PDOP, HDOP, kilka wykresów (wysokość, prędkość), trasy, zawansowane zarządzanie danymi z możliwością importu/eksportu danych (np. uzyskanych z loggera). Dosyć pokaźne są możliwości online od korzystania z satelitarnych zdjęć/map (Google, Yahoo czy VirtEarth) przez bezpośredni dostęp do serwisów GeoCache po śledzenie użytkownika w czasie rzeczywistym za pośrednictwem serwisu internetowego . Z wad dostrzegam jedynie możliwość konwersji rastrów skalibrowanych w układzie WGS 84 lub Pułkowo 42 oraz tylko w odwzorowaniu Merkartora, co może przysporzyć nieco perypetii początkującemu twórcy map. Trekbuddy www.trekbuddy.net Na drugim miejscu znalazła się rodzima produkcja. Głównymi zaletami tej aplikacji jest prostota , liczne grono użytkowników, co sie przekłada na łatwą dostępność gotowych map oraz szybka pomoc oraz duże zainteresowanie wydawnictw przekładające się na gotowe produkty wzbogacone multimediami (połączenie mapy z przewodnikiem). Opcja wydaje sie być idealna dla dla niezbyt zaawansowanych w arkana gps i niewymagających użytkowników potrzebujących tylko funkcji waypointów - traków. Brak wielu funkcji takich jak zoom, trackback, trasy, obracane mapy, profili wysokościowych i wielu innych dyskwalifikuje ta aplikację dla jako podstawową dla zaawansowanego użytkownika. Sam od niej zaczynałem, szybko jednak zacząłem szukać czegoś bardziej zaawansowanego. Mario Advisor ![]() Któż by się spodziewał map w formacie *.img firmy Garmin na komórce? Jedyną funkcją tej prostej aczkolwiek ważnej aplikacji jest wyszukiwanie. Właściwie tylko to potrafi, brakuje nawet waypointów. O ile na mapach drogowych wygodnie sie z tego korzysta tyle na turystycznych wyświetla żenująco mało informacji do tego stopnia, iż uważam to narzędzie za mało przydatne w górach. Natomiast na miasto przy zainstalowaniu odpowiedniej mapy dobrze się sprawdza gdy nie mamy dostępu online. Navigami ![]() http://www.navigami.com/ Aplikacja obsługująca mapy wektorowe offline, jednak można je pobrać wyłącznie droga online, które są zapamiętywane przez aplikację. Program nie posiada żadnej łączności ze światem zewnętrznym, wszystkie punkty trzeba wklepać ręcznie. Traki również zostają na zawsze w telefonie. Jedyną zaletą prócz ładnego i rozbudowanego interfejsu jest możliwość ściągnięcia sobie mapy dowolnego kawałka świata z dokładnością odpowiadającą mapie o skali 1:250000, a w rozwiniętych krajach jest nieco lepiej. amAze ![]() www.amazegps.com Jest to typowa aplikacja przeznaczona do samochodu. Przyjazny interfejs, wyszukiwanie adresów, autorouting, wyświetlanie trasy na mapie oraz komendy głosowe powodują, iż może w pełni rywalizować z płatnymi aplikacjami typu Navi Expert. Niestety zbyt wiele go nie potestowałem zwłaszcza autoroutingu, bo nie jestem kierowcą. Oczywiście wszystko działa online, jednak koszty wyznaczenia długiej trasy bez mapek podkładowych są minimalne. MTK Logger Control ![]() http://bt747.free.fr/ Gdy posiadamy moduł GPS z chipsetem MTK oraz funkcją zapisu trasy (logger) możemy ściągnąć dane bezpośrednio na komórkę i przekonwertować na strawny dla innych aplikacji format (np. .gpx, .kml i wiele innych) następnie użyć według własnej pomysłowości np. przesłać znajomemu tracka lub waypointy. Możemy również zarządzać z poziomu komórki wszelkimi parametrami i ustawieniami loggera. Ściągniecie loga zajmuje około godzinę, więc nie ma co liczyć na zrobienie szybkiego trackbacka. ** zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: [GPS] GPS w komórce, czyli rzecz o modulach GPS i aplikacjach JAVA |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|