Podróże
Polska i Świat
Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej. | Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej. |
|
|
| Redaktor: Pietern | |
| 22.07.2010. | |
|
W Babiej Górze tkwi jakaś przyciągająca moc, przynajmniej dla mnie. W Zawoi spędziłem kilka wakacji we wczesnym dziecięctwie, a Mała Babia była moją pierwszą zdobytą górą (częściowo na tatowych plecach). To mi zostało, że do dziś lubię tam jeździć, albo przynajmniej przejeżdżać przez Zawoję i Krowiarki. A na samej górze jestem przynajmniej raz w roku. I gdy zacząłem jeździć samochodem do Zakopanego, to zawsze jechałem tamtędy. Zjazd z przełęczy kończy się w Zubrzycy Górnej, gdzie zaraz na początku, po prawej jest skansen, z nazwa jak w tytule. Pierwszy raz byłem tam pod koniec lat siedemdziesiątych i obejrzałem go z młodzieńczym pośpiechem obiecując sobie, że przejeżdżając następnym razem poświęcę na zwiedzanie więcej czasu. Ten "następny raz" musiał zaczekać ponad trzydzieści lat, pomimo, że przejeżdżałem tamtędy po kilka razy w roku. ![]() Ale się doczekało, zajrzałem tam z synem w czerwcu, gdy wracaliśmy z Zakopanego. Nie mogę powiedzieć czy coś się zmieniło bo kompletnie nie pamiętałem swojej pierwszej wizyty, może tylko tę chałupę? Skansen jest rozległy i można go zwiedzać samemu, ale wtedy nie możemy oglądać wyposażenia wnętrz, a jest tego trochę. Albo z przewodnikiem i wtedy mamy dwie trasy, krótszą i dłuższą. Ja wybrałem tę krótszą, czyli ok. godziny zwiedzania, zapłaciłem za nas dwóch 11 zł. Podobno istnieje od 1937 roku. Witają gości barcie wydrążone w solidnym pniaku: W sumie całość zwiedzania była podporządkowana jakiejś robocie. Wtedy chyba ludziska się tyle nie byczyli co teraz. Obejrzeliśmy linię produkcyjną oleju z lnu, albo rzepaku z pomysłowymi tłuczkami do miażdżenia nasion: I prasą do wytłaczania z nich oleju, której siła miażdżąca powstawała w wyniku wbijania klinów wielkim, drewnianym młotem: Albo sposoby produkcji tkanin, od czesania lnu do dosyć złożonych warsztatów tkackich i folusza do spilśniania sukna: Folusz podobno jeszcze niedawno działał. Sympatyczna pani przewodnik skarżyła się na brak środków do utrzymania skansenu... Teren jest rozległy i wałęsaniu towarzyszą piękne plenerki: Ciekawe, ciemne wnętrza, statyw byłby przydatny, gdyby był czas na jego rozstawienie: Mają tam nawet tartak napędzany kołem wodnym, który jeszcze do niedawna uruchamiano z okazji różnych uroczystości: Kuźnia maleńka: Zgromadzono tam również sanie i powoziki z okolicy, podobno wszystko na chodzie i czasem jest w użytku: A na koniec ogrodzenie przeciwko wilkom; Pani mówiła, że w takim ogrodzeniu uprawy były bezpieczne. Skąd się brały na Orawie wilki-jarosze, pani przewodnik nie powiedziała. ![]() Generalnie polecam, fajnie spędziliśmy tę godzinę. Dla mnie wspomnienie a dla syna sporo nowości pomimo, że on jest mocno skansenowo obyty. Takie czasy w szkołach się nie uczą tylko pałętają po skansenach. A w ostatnim tygodniu nauki syn był więcej razy w kinie, niż ja w ostatnim roku. Skansen w Zubrzycy to świetne miejsce na plener fotograficzny. Wracaliśmy oczywiście przez Krowiarki do Zawoi, a tam, żeby nie uciekać od drewnianych tematów obiadek spożyliśmy w modnej ostatnio (na wybrzeżu również) góralskiej karczmie. ![]() ** Zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej. |
|
| Zmieniony ( 22.07.2010. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|