• Narrow screen resolution
  • Wide screen resolution
  • Auto width resolution
  • Increase font size
  • Decrease font size
  • Default font size
  • default color
  • red color
  • green color
Strona Główna arrow Recenzje sprzętu arrow Plecaki arrow [Plecaki małe] Deuter Speed Lite 20
[Plecaki małe] Deuter Speed Lite 20 Drukuj Email
Redaktor: rumcajs   
14.02.2008.
  • Pojemność: 20L
  • Waga: 500g
  • Wymiary: wys. 48cm, szer. dolna 26cm, głęb. 18cm
  • Użyte tkaniny: HexLite 210, Microrip Nylon
  • Kolory: czarny i szary (tytan), niebieski (ocean) i biały
  • Wyposażenie: system H20 do 3l, zdejmowany pasek piersiowy i biodrowy, 2 boczne kieszenie z siatki i jedna duża z przodu
  • Cena katalogowa: 199zł


Po co komu taki plecak? Producent wychwala serię Speed Lite jako kolekcję super lekkich plecaków do zastosowań wszelakich, począwszy od jazdy na rowerku na ski touring’u skończywszy. Oczywiście to zwykły marketing: plecak do ambitnego narciarstwa się nie nada – ani przypięcie nart się nie uda (aż tak wytrzymały to ona na pewno nie jest), a i pojemność nie pozwoli na spakowanie zbyt wielu rzeczy do środka. Ale do wypraw na lekko – nartki biegowe, mountain running, czy rolki (tylko, że się do środka nie zmieszczą) będzie dobry.

 

Konstrukcja 

Plecak konstrukcyjnie jest raczej klasyczny – ot, po prostu worek, poza kilkoma ciekawymi rozwiązaniami. Te rozwiązania to: pręt z włókna węglowego (Delrin*U) wygięty w kształcie odwróconej litery U stanowiący wzmocnienie i usztywnienie pleców, krój zDeuter Speed Lite 20 wnętrzewężający się ku dołowi (żeby nie ograniczać ruchu rąk przy tułowiu). Poza tym użyto wypełnienie pleców pianką 3D Air Mesh oraz kanał wentylacyjny na plecach, pasy nośne też są uszyte z wykorzystaniem tej pianki, oraz profilowane anatomicznie. Wnętrze plecaka jest jasno pomarańczowe, co ma pozwolić na szybkie znalezienie zawartości, nawet przy kiepskim oświetleniu.

 Plecak posiada główną komorę z przedziałem na camelbaga (na górze, przy uchwycie jest otworek z napisem H20, we wnętrzu velcro, a na pasie nośnym plastikowe ucho do przytrzymywania wężyka – całość dumnie nazwana „systemem H20”), mniejszą kieszeń z przodu na dokumenty. Użyto wodoszczelne zamki błyskawiczne – z warstwą gumy, „maszynki” posiadają długie repy z gustownymi uchami z pomarańczowego plastiku, co ma poprawiać chwytność. Do tego są dwie boczne kieszenie siateczkowe i przednia pod szerokim pasem tkaniny, z siateczkowatymi bokami. Plecak posiada na każdym boku po 2 paski kompresyjne zapinane na sprzączki, pasek biodrowy i piersiowy. W środku można znaleźć tradycyjną dla Deuter’a planszę ze wskazówkami, jak wzywać pomoc w górach i 2 podstawowymi znakami dla pilota śmigłowca ratowniczego. Plecak posiada na dnie dwa otwory uzbrojone metalowymi koluchami - w celu odprowadzenia wilgoci, gdyby zalało nam wnętrze. Producent chwali się też odblaskowym logo na przedniej ściance. 

Praktyczne spostrzeżenia z użytkowania

Pakowność i komfort noszenia

Pojemność plecaka wydaje się realna (nie mierzyłem granulatem, mam porównanie z innymi, nie oszukanymi plecakami) – na co dzień zupełnie wystarczająca. Na rowerek też – akurat wchodzi coś od deszczu, apteczka, dętka, mała pompka i klucze, camelbag (używam 1l na rowerze) i co tam jeszcze trzeba, choć solidne zapięcie już na styk. Szkoda tylko, że nie ma troczków do przypięcia kasku. Na piesze łażenie się nie wypowiadam – każdy pakuje się wg. własnych potrzeb. Świetnie spisuje się mała komora na Deuter Speed Lite 20 plecydokumenty oraz siateczkowe kieszenie. Przy bardzo dużym wypakowaniu pręt Delrin*U oczywiście nie utrzymuje płaskich pleców, ale i tak je usztywnia – jest o wiele lepiej niż przy jego braku. Generalnie plecak jest tak sztywny, jak o wiele cięższe, usztywniane grubymi piankami.

Do pleców dopasowuje się idealnie, nosi się dobrze. Pasy nośne dobrze leżą i są rzeczywiście anatomicznie uszyte. Przewężenie na dole powoduje, że gdy np. przy biegu ostro pracujemy łapkami, plecak nie ociera się o łokcie. Pasek biodrowy jest jakimś żartem – nie pełni żadnej funkcji, nie odciąża pleców, jedynie stabilizuje plecak (gdy jest cięższy) na grzbiecie. Jednak przy takim litrażu nie ma to większego znaczenia – paseczek od zawsze, po odpięciu, spoczywa w szafie.

Wentylacja nie jest rewelacyjna, ale wystarczająca. Nie odbiega od plecaków z podobną, kanałową konstrukcją pleców. Pianka też pewnie jakoś tam działa. Generalnie, dla zachowania wygody przy bardziej napakowanym plecaczku przyciągamy go blisko pleców i trudno się spodziewać huraganu na plecach.

Cały czas musimy pamiętać jednak, że mówimy o plecaku typu fast&light, czyli sprzęcik musi mieć pewne niedoskonałości kosztem małej wagi. 

Wodoodporność

Tu też bez rozczarowań, ale bez rewelacji – deszczyk tkaniny nie rusza, kiedy mocno poleje zaczyna przemiękać. To i tak nieźle, jak na tak cienki materiał. Przydatne są otwory w dnie – w razie zalania szybciej wysycha wnętrze. 

 

Trwałość

  Przez cały czas użytkowania nic w tkaninie plecaka się nie rozerwało, popruło, pękło.Deuter Speed Lite 20 ogólny Tkanina, choć cienka, świetnie znosi codzienne ciuranie, okazjonalne przeciąganie po krzaczorach, czy inne ataki niekorzystnych czynników. Na siateczce na plecach i pasach nośnych widać delikatne zmechacenia, ale w niczym nie zmniejsza to komfortu i uznaję je za normalne zużycie. Kieszenie siateczkowate trzymają się świetnie – gumki ich ściągaczy nie wykazują osłabienia w trzymaniu zawartości.
Jednak na chwalonej jakości Deuter’a pojawiła się duuuża plama. Otóż, już po roku używania, posypał się zamek główny. Początkowymi objawami było faflunienie się gumowej impregnacji – odstawała w wielu miejscach i nie pełniła swojej funkcji. Następnie zaczęła się kruszyć, szczególnie na górze plecaka. Kolejny etap to poluzowanie „maszynki” zamka – z trudem spełniała swoją funkcje, ząbki nie chciały się szczepiać. Ostatecznie w dwóch miejscach tkanina zamka się rozwarstwiła i zrobiły się dziury po 3-5 cm uniemożliwiając zapinanie. Niefortunnie nie udało mi się odnaleźć paragonu zakupi i plecak pojechał do naprawy, do zaprzyjaźnionego producenta plecaków. Dzięki temu mam skuteczny i trwały zamek główny (YKK), który przez ponad półtora roku nie wykazuje żadnych śladów zużycia. Oryginalny zamek w małej kieszonce jeszcze działa, ale impregnacja od dawna jest odklejona na całej długości. W ostatnim miesiącu poddało się i pękło velcro do przypinania wężyka camelbaga – ale tu jestem w stanie przyjąć zwykłe zużycie. Generalnie mam dylemat w ocenie trwałości całego plecaka – za suwaki dwója, za resztę piątka – wychodzi w sumie dostateczny...

 

Podsumowanie

Poza felernym zamkiem jestem bardzo zadowolony z plecaka – jest wygodny, trwały, uniwersalny, a lekkość i dobra konstrukcja daje dużo radości w codziennym używaniu. Mógłbym go z czystym sumieniem polecić – osobie, której nie będzie przeszkadzała wymiana zamków po roku :D 

Zalety

  • lekki
  • wygodny
  • pakowny i uniwersalny
  • trwała tkanina i wyściółki
  • niezła wentylacja
  • niezła wodoodporność

Wady

BEZNADZIEJNA TRWAŁOŚĆ ZAMKÓW 


jeżeli chcesz o tym podyskutować, zapraszamy

Zmieniony ( 08.11.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Nasi Partnerzy:






Reklama