• Narrow screen resolution
  • Wide screen resolution
  • Auto width resolution
  • Increase font size
  • Decrease font size
  • Default font size
  • default color
  • red color
  • green color
Strona Główna arrow Recenzje sprzętu arrow Plecaki arrow [Plecaki duże] Arizzon Wolverine 50L
[Plecaki duże] Arizzon Wolverine 50L Drukuj Email
Redaktor: Doczu   
14.02.2008.
 Arizzon Wolverine 50L

  w

• Material:  CORDURA 750 w newralgicznych miejscach 1500[b]

• Pojemność: 50L+ komin 8L  + komplet kieszeni odpinanych ( 2szt x 9L)

• Ciężar: 2550g, komplet kieszeni 400g (ważyłem na wadze kuchennej i wyszło o ok. 50g więcej (2600 g bez kieszenie i 3100 z kieszeniami), ale to dość mało precyzyjna waga więc wagę podaną przez producenta można uznać za wiarygodną.

• System nośny: Wisport  FAS (FULL ADJUSTABLE SYSTEM)

• Kolor: Oliv lub Czarny

• Cena sugerowana: w zależności od pojemności 520 PN za 50L i 540 PLN za 70L

 

Szczegółowy opis:
 
• Plecak dwukomorowy (dostęp z dołu i od góry) dzielone za pomocą przegrody zaciąganej na sznurek ze stoperem.
• Wszystkie klamry, szlufki uchwyty i zamki YKK
• 2 kieszenie odpinane
• 2 Kieszenie w klapie
• 2 pętle na czekan (?)
• Klapa regulowana, z możliwością demontażu
• Paski podtrzymujące dno
• Pas piersiowy
• Wewnętrzna kieszeń zapinana na suwak
• Troki do troczenia po bokach oraz na froncie plecaka
• Szpejarka
• Rączka do przenoszenia w poziomie
• Pokrowiec przeciwdeszczowy umieszczony w kieszonce na dnie plecaka
• Pas biodrowy usztywniony plastikową wkładką.
 
w
 
w
 
Plecak ten powstał w wakacje zeszłego roku, jako odpowiedź na zapotrzebowanie, na plecak militarno-survivalowo-turystyczny. Jego pojawienie się na rynku było poprzedzone sporą ilością pytań i odpowiedzi na forach związanych z militariami, po to aby stworzyć plecak, który najbardziej odpowiadałby potrzebom militarystów i survivalowców.
W efekcie powstał plecak niemal idealny (na potrzeby w/wym.), który z powodzeniem można wykorzystać w turystyce, zwłaszcza jeśli ktoś lubi nie rzucać się w oczy na szlaku.
Podstawą plecaka jest system nośny  FULL ADJUSTABLE SYSTEM wykonany przez rodzimego producenta – Wisport. Umożliwia on bezstopniowa regulację pozwalającą dopasować plecak do wzrostu i sylwetki użytkownika. Plecak posiada system bocznych taśm kompatybilny z amerykańskim systemem Alice i Molle, co sprawia że można bez problemu „rozbudowywać” plecak o kolejne elementy (kieszenie, uchwyty itp.).
Tyle tytułem wstępu. Teraz kilka słów ode mnie.
 
Od razu jak tylko zobaczyłem ten plecak – zakochałem się w nim i postanowiłem że prędzej czy później muszę go mieć. Jako że niedawno mogłem sobie pozwolić na taki wydatek kupiłem go. Aby bezpośrednio skonfrontować moje oczekiwania z możliwościami plecaka postanowiłem napisać test w dwóch etapach.
 
Etap I – tzw. Pierwsze wrażenie, opis dostrzeżonych zalet i wad.
Etap II – testy w terenie i uwagi z tym związane.
 
w
 
w
 
 
Nadarza się ku temu niezła okazja, ponieważ za kilka dni po zakupie plecaka jadę w Karpaty Ukraińskie i będzie okazja aby przetestować plecak w warunkach „bojowych”.
Pierwsze wrażenie po wyjęciu plecaka z pudełka, to ciężar. Myślałem że będzie cięższy, a tu proszę miłe zaskoczenie. Od razu zaglądam do środka i zaskakuje mnie „szerokość” worka plecaka. Otwór jest zdecydowanie obszerniejszy niż miały moje dotychczasowe plecaki, co na pewno będzie miało wpływ na pakowność plecaka. Kolejna rzecz to jakość wykonania. Nie ma żadnych wiszących nitek, jakichś niedokończonych przeszyć itp. 
Wziąłem się za odpinanie kieszeni bocznych, i tu pierwszy zgrzyt. Taśmy służące za uchwyty do przeprowadzenia troków, aby ustabilizować kieszeń, są wszyte za wąsko, przez co klamra troka, przechodzi bardzo ciężko, trzeba to robić siłowo. A wystarczyłoby aby przeszycie było ok. 5 mm dalej i nie byłoby problemu. Co dziwniejsze w drugiej kieszeni problem występował tylko w jednej z taśm.
Po odpięciu kieszeni biorę się za pakowanie plecaka, celem wyregulowania wstępnie systemu nośnego. Po wypakowaniu plecaka okazuje się, że kieszeń zewnętrzna w klapie jest stosunkowo mała, a to ze względu na to, że w tym plecaku klapa, jest wykonana w formie „czapy” z dość długimi bokami, które nachodzą na boki plecaka. Byłby to plus gdyby nie odbywało się to kosztem kieszeni w klapie, ale w sumie do tej pory miałem do czynienia tylko z klapami, które tworzyły raczej symboliczne zabezpieczenie góry plecaka przy wypełnieniu na max, więc raczej nie zaliczam tego In minus.
Czas zabrać się za system nośny. Zawieszenie w systemie FAS zbudowane jest z listew wykonanych ze specjalnego, sprężystego stopu aluminium, zintegrowanych ze sztywną, tylną częścią plecaka, przylegającą do pleców użytkownika. Sztywna część na plecach powoduje, że nie uwiera nas w plecy źle zapakowany bagaż. Regulacja nie nastręcza żadnych kłopotów nawet osobom niedoświadczonym w tej kwestii, a cała operacja zajmuje kilka minut. Warty podkreślenia jest fakt, że regulację można, a nawet należy wykonać  bez zdejmowania plecaka z pleców (!). Wszystkie elementy systemu nośnego, bezpośrednio stykające się z ciałem są wykonane z przestrzennej siateczki Air Net, która umożliwia cyrkulację powietrza i skutecznie wpływa na odprowadzanie pary wodnej. Przy pierwszym kontakcie siatka Air Net nie sprawia miłej w dotyku. Jest szorstka i sprawia wrażenie twardawej, jednak podejrzewam że to jest stan przejściowy spowodowany tym, że jest to materiał nowy. Podobnie przecież nowa gąbka nie jest miła w dotyku. Jak zapewnia producent system nośny FAS umożliwia transfer obciążenia na biodra użytkownika nawet do 70 - 80%. Plecak przy wypełnieniu ok. 15 kg trzyma się pleców jak przyklejony, a pas biodrowy istotnie przenosi część obciążenia na biodra. Ale czy aż tyle ile zapewnia producent ? Hmm… Sam nie wiem. Tak czy inaczej nie odczuwam dyskomfortu przy takim obciążeniu. Zobaczymy jak się sprawdzi w terenie.
 
w
 
 w
Podsumowując plecak wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie, zarówno z wyglądu, jak i pod względem wyposażenia. Psują trochę ogólne wrażenie, te za wąsko wszyte taśmy, ale wydaje mi się, ze to tylko taka wpadka. Przydałoby się tez wyjście na camelbaga, oraz elastyczny pasek piersiowy, ponieważ obecnie jest „sztywny”.
To tyle jeśli chodzi o etap I testu. Teraz pozostaje mi tylko czekać, na testy „terenowe”.
 
ETAP II 
 
Zgodnie z obietnicą zdaję relację, po dość intensywnym teście plecaka w 
warunkach terenowych.
Miejsce testu: Karpaty Ukraińskie, Czarnohora.
Czas testu:    1 - 7.09.2006

Po wypakowaniu plecaka w domu ważył ok. 18 kg, bez kieszeni bocznych. Po założeniu i wyregulowaniu systemu nośnego plecak trzyma się pleców jak skała, nic nie uwiera, nie boli, ciężar wygodnie spoczywa w znacznej części na biodrach. Tyle wrażeń przed wyjazdem.
W trakcie transportu środkami komunikacji z plecakiem na plecach manewruje się dość sprawnie, jednak transport inaczej niż na plecach staje się mniej wygodny. Pewną niedogodność stanowi pas biodrowy, który jest usztywniony plastikową wkładką, i o ile na plecach spisuje się rewelacyjnie, o tyle np. ułożenie plecaka na półkę w pociągu, czy sprawne manewrowanie w autobusie jest utrudnione, bo zawsze zahaczamy o coś pasem biodrowym. W trakcie podejść nie odczuwałem dyskomfortu związanego z pochylaniem się, dawał się jedynie we znaki brak elastycznego pasa piersiowego. Jego zapięcie skutkowało uciskiem przy łapaniu głębszego oddechu, a w moim wieku już nie śmiga się po górach na jednym wdechu ;-)
Podobna sytuacja, jest z uchwytem bocznym. Moim zdaniem przydałby się drugi taki uchwyt, co znacznie poprawiłoby ergonomię transportu plecaka w rękach.
Nadarzyła się też okazja aby plecak przetestować w warunkach podwyższonej wilgotności, choć to akurat słowo nie oddaje w pełni warunków jakie panowały. Silny ścinający z nóg wiatr i wilgotność 100% powodująca momentalne kondensowanie się pary wodnej na wszystkim sprawiły, że plecak od razu pokrył się kropelkami wody. Początkowo ładnie perliły się na jego powierzchni jak na Gore-Tex`ie, szybko jednak plecak zmienił barwę i Cordura zaczęła nasiąkać.  Założenie pokrowca przeciwdeszczowego, który jest na wyposażeniu plecaka, było niemożliwe ze względu na silny wiatr, który zrywał pokrowiec i groziło to jego utratą. W tym wypadku częściowym rozwiązaniem okazałaby się klamra mocująca pokrowiec do poszycia plecaka, który jednocześnie umożliwiałby odpięcie pokrowca, do wysuszenia. In plus należy zaliczyć wielkość pokrowca, który przykrywa boczne kieszenie, przytroczoną na klapie karimatę, oraz przytroczony od spodu namiot. Gdyby karimata była przytroczona wzdłuż plecaka, pokrowiec obejmowałby plecak niemal idealnie. Niestety nie obyło się, bez przemoczenia plecaka, jednak wyjątkowo niesprzyjające warunki atmosferyczne i przedzieranie się ponad 2 godziny przez mokrą kosodrzewinę musiały tak się zakończyć. Nie zdziwiłem się za bardzo, że plecak przemókł, bo nie spotkałem takiego plecaka, jednak dziwne było to, że plecak przemókł jakby od połowy. Wszystkie rzeczy, które były pod klapą i kilka cm niżej były suche, reszta zaś przemokła. Podejrzewam, że to zasługa kieszeni wewnętrznej w klapie plecaka, która tworzy swego rodzaju podwójną ochronę. Powłoka plecaka schnie szybko, ale to zasługa materiału, z którego została wykonana.
Gorzej sprawa wygląda z pasem biodrowym, ale nie liczyłem, że wyschnie równie szybko jak powłoka.
Kolejnym minusem, który mnie przeszkadzał, to komory w których znajdują się sznurki do zaciągania komory głównej, komina, oraz kieszeni bocznych. Wykonane są z tkaniny jakby podgumowanej, przez to nie da się zaciągnąć komory jedną ręką. Trzeba pomagać sobie drugą ręką.
W trakcie tego tygodniowego używania postrzępiła się końcówka taśmy z klamrą od jednej z kieszeni.
Ponadto trochę puściła cześć szwu przy jednym z troków na czole plecaka. Usterka wynikła z mojego błędu, ponieważ podnosząc plecak z ziemi zrobiłem to nie za "ucho" ale właśnie za ten trok.
Są to co prawda drobiazgi, jednak czasem warto na takie drobiazgi zwrócić uwagę.

Przyszedł czas na wrażenia z używania systemu nośnego. Jak wspomniałem na wstępie plecak po wypakowaniu trzyma się pleców doskonale. Dzięki sztywnej ściance tylnej, nic z bagażu nas nie uwiera w plecy. Budowa systemu nośnego jest nieskomplikowana, ale zapewnia wysoki komfort użytkowania. 
Plecy mają minimalny kontakt z plecakiem opierający się na trzech punktach styku (łopatki, ramiona i biodra). Pozostałe części pleców nie mają kontaktu z plecakiem, co zapewnia bardzo dobra wentylację. Regulacja 
systemu nośnego jest banalnie prosta i precyzyjna, i co najważniejsze przeprowadzamy ją bez zdejmowania plecaka z pleców. Cała operacja zajmuje kilka chwil i sprowadza się do pociągnięcia za kilka taśm. Moim zdaniem to rewelacyjny pomysł.
Po zamieszczeniu pierwszej części testu zostałem poproszony o zwrócenie uwagi na to czy szelki nie są za miękkie i nie wrzynają się w ramiona. W ciągu testowego tygodnia, plecak przez 4 dni był noszony od rana do 
wieczora. Na ramionach nie mam żadnych krwiaków ni odcisków. Nie przypominam sobie też, aby jakoś specjalnie szelki dały mi się we znaki. 
Nawet ostatniego dnia, kiedy plecak miałem doładowany jeszcze dodatkowym bagażem i jego waga przekraczała 30 kg - był ciężki do podniesienia, ale po założeniu nosił się wygodnie.
Na uwagę zasługują tez troki. Wszystkie bez wyjątku mają przemyślaną długość. Podczas użytkowania nie zdarzyło mi się, aby któryś był za krótki, zawsze był wystarczający zapas.
 
 
Czas na małe podsumowanie po krótkim, ale stosunkowo intensywnym  użytkowaniu:
 
Kupując ten plecak doskonale wiedziałem czego oczekiwać, jako że był projektowany przy aktywnym udziale przyszłych użytkowników mógł mnie zaskoczyć jedynie In plus. Niestety dobre wrażenie poza drobnymi usterkami, psuje sprawa za wąsko wszytych taśm na kieszeniach bocznych. Nie wiem czy  to tylko ja trafiłem na taki egzemplarz, czy to niedbalstwo producenta, pewne jest jednak, że w plecaku za takie pieniądze, takie  rzeczy nie powinny mieć miejsca.
 

System nośny: 5
Wyposażenie: 4 (za brak klamry mocującej pokrowiec przeciwdeszczowy)
Możliwości troczenia: 5+
Jakość wykonania: 4 (za te nieszczęsne wąskie taśmy do przeciągania  troków)
 
Rozbijając powyższe na wady i zalety, do zalet zaliczam:
• materiały użyte do wykonania plecaka
• wysoką jakość wykonania
• bardzo wygodny system nośny
• dość dobre dodatkowe wyposażenie (pokrowiec przeciwdeszczowy, dwie  boczne kieszenie)
• kolor (to akurat zaleta dla mnie. Nie każdemu musi pasować)
• ruchoma klapa, z możliwością odpięcia i dobrze kryjąca boki plecaka
 
Wady:
• źle wszyte taśmy w które wchodzą troki mocujące boczne kieszenie
• "sztywny" pas piersiowy
• źle zaciągające się komory
• brak klamry łączącej pokrowiec przeciwdeszczowy z plecakiem
• kieszeń zewnętrzna w klapie mogłaby być większa, ale to może zależeć od 
własnych preferencji (ja np. lubię dużo rzeczy ładować w klapę)
 

** jeśli chcesz o tym podyskutować, zapraszamy na forum
Zmieniony ( 12.10.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Nasi Partnerzy:






Reklama