| [Spodnie] HiMountain Avant |
| Redaktor: Matek | |
| 14.02.2008. | |
|
Autor: Matek Ostrzegam, że recenzja spodni Himountain Avant jest w 100% subiektywna. Opis producenta HiMountain brzmi następująco: „Funkcjonalne i technicznie dopracowane spodnie, przeznaczone dla kwalifikowanych turystów i do uprawiania sportów outdoorowych. Posiadają regulowane, odpinane szelki, dwie kieszenie na zamek, profilowane kolana, nogawki od kolan do dołu rozpinane na zamek, wewnętrzne getry przeciwśnieżne” Taslany, membrany, szelki, i co tam sobie chcecie: Materiałem, z którego zrobione są spodnie jest Taslan. Membrana To Hydro 10K o parametrach 10/10. W pasie znajduje się guma (nie na całej długości) w miejscach gdzie owej gumy nie ma znajdują się rzepy, dzięki którym można regulować obwód pasa. Avanty posiadają gumowe szelki regulowane plastikowym trójkątem marki Duraflex z możliwością demontażu tychże. W czasie użytkowania spodni gumy od szelek się nie rozciągnęły- ich stan jest taki sam jak tuż po zakupie. Brak mi nieco szlufek do paska w pasie. Kieszenie i rozpór: Spodnie posiadają dwie kieszenie zamykane na zamki YKK przykryte patkami- w środku znajduje się welurowa siatka przyjemna w dotyku. Zamek zamontowany w rozporku to YKK. Kolana (ech szkoda, że nie fajnej brunetki :-( ): Spodnie posiadają wyprofilowane kolana, co jest bardzo użyteczne szczególnie na rowerze. Nad lewym kolanem znajduje się misternie wyszyte czerwono-białe logo producenta. Krój i nogawki (ech szkoda, że nie zakładane na nogi pięknej blondynki :-( ): Avanty posiadają prosty krój nogawek z możliwością ich rozpięcia na dole (zamki YKK przykryte listwą zapinaną na metalowe napy- na listwie owej znajduje się logo membrany- Hydro 10K). Po wewnętrznej stronie nogawek na dole znajdują się wzmacniające łaty z tego samego materiału, co reszta spodni. Wewnątrz nogawek znajdują tzw. Fartuchy przeciwśnieżne, których zadaniem jest zapobieganie dostawania się śniegu do środka. Patent moim zdaniem chybiony i zupełnie zbędny. Zakładając, że w zimie używamy stuptutów, jedynym efektem, jaki daje nam ów fartuchy, jest ograniczenie paroprzepuszczalności. Noszenie spodni na tyłku (może szatynki tym razem?): Spodnie używane były całorocznie w górach i na rowerze. Nosi się je bardzo wygodnie: nic nie uwiera- wszystko łatwo się reguluje. Zimą w czasie zjazdów na siedzeniu bałem się o ich wytrzymałość (wcześniej nasłuchałem się opowieści jak to jeden z turystów wybrał się pozjeżdżać w spodniach na Gore- Tex’ie wartych 900zł w Tatry Zachodnich i wrócił z wielką (10cm) dziurą na…) jednakże obawy okazały się nieuzasadnione- mimo tego, iż czasem czułem kosówkę- to jednak „do niczego poważnego nie doszło”. A właściwie do niczego nie doszło- spodnie są całe i zdrowe. W zimie ważnym elementem jest również dobre dopasowanie stuptutów do spodni. Ja mam ochraniacze z membraną THERMOACTIVE i w zestawie z nimi spodnie spisują się świetnie. W zestawie zimowym wraz z kalesonami z Polartec Power Dry lub Polartec Micro 100 (obydwie pary produkcji Alviki) sprawują się wyśmienicie. W lecie spodni używałem tylko w Tatrach głównie na szlakach w okolicach Doliny Gąsienicowej w czasie ekspozycji- miały chronić przed wiatrem. I chroniły bez zarzutu. Słowem podsumowania:
Słowem podsumowania 2: Spodnie produkowane w rozmiarach od XS do XXXL (moje to XXXL) w niezbyt wyszukanym kolorze (tylko jednym niestety) „gunmetal”, czyli coś pomiędzy szaro- stalowo- grafitowym. Cena wynosi 339zł. Niestety nie orientuję się obecnie w rynku spodni membranowych w Polsce, więc nie powiem czy jest to dużo czy mało. Ja zapłaciłem za nie ok. 250zł, i w tej cenie zakupu z pełną świadomością zdobytą w czasie 1,5 rocznego użytkowania- dokonałbym ponownie. Jako wadę mógłbym odnotować brak małej kieszonki na kondoma takie, jaką posiadają dżinsy ;). ** zapraszamy do dyskusji w temacie [Spodnie] HiMountain Avant |
|
| Zmieniony ( 08.11.2008. ) |