[Sandały] Tribord 100
Redaktor: atanor   
06.09.2009.




W pewnym momencie mojej turystycznej kariery uznałem, ze ultralekkie klapki są w pewnych sytuacjach niewystarczające. Na przykład letni restowy dzień w jakiejś turystycznej miejscowości czy kąpiel w kamienistej rzece.  Jako, że nie lubię chodzić w sandałach musiały spełnić dwa kryteria – być lekkie i tanie.

Po poszukiwaniach natrafiłem w sieci decathlon na sandały Tribord 100, które spełniały te oczekiwania. Miały być użytkowane okazyjnie, ale niespodziewanie pojechały ze mną na kilka „wycieczek”, łącznie 3 miesiące w terenie (Kazachstan, Turcja, Maroko) zaliczyły około ponad kilkaset mniejszych i większych kąpieli (mycie i pływanie) w rzekach górskich, jeziorach, morzach, oceanie oraz zostały przyjęte na posadę domowych kapci (1rok). Dzisiaj mogę powiedzieć, że spełniły moje oczekiwania użytkowe w 100%, natomiast trwałość przekroczyła kilkunastokrotnie moje prognozy. Do tej pory nic się nie zużyło, nie przetarło ani zepsuło.



Podeszwa jest zrobiona z grubej pianki EVA. Od spodu nie ma żadnej gumy, żłobkowanie jest symboliczne. Mimo to nie odczuwałem jakiejś szczególnej śliskości, dlatego, ze pianka przez swoja miękkość i strukturę zapewnia wystarczającą przyczepność. Na dziś dzień starła się nieznacznie i lekko rozeszła na boki, co jedynie estetycznie może komuś nie przeszkadzać.

Nie wiem czy paski tworzą całość w podeszwie. Po trwałości mogę stwierdzić ,że nie ma to najmniejszego znaczenia Uśmiech. Zapięcie jest bardzo proste - na dwa sklejane ze sobą rzepy, które znakomicie trzymają podczas chodzenia i czasami puszczają podczas pływania. Ich wyporność sprawia, że można spokojnie leżeć na wodzie. Bardzo dobrze, się tez chodzi w nich z niezapiętym paskiem „kostkowym”. Ani razu nie miałem przez nie obtarcia, mimo, że nie wyglądają są wygodne. Schną bardzo szybko. Nigdy również nie zarejestrowałem żadnego smrodu!

Waga rozmiaru 42/43 to 330g.

Jeśli potrzebujesz sandałów  do poruszania się po płaskich powierzchniach jak schronisko, autobus, pociąg, poszwendanie się po mieście czy ochronę stóp w kamienistej rzece lub na plaży, a przy tym nie chcesz nosić ciężkich i drogich sandałów turystycznych to są będą znakomitym wyborem. Sandały oczywiście nie są przeznaczone do trekkingu czy hikingu.

na pustyni Mujun-Kun (Kazachstan)



kąpiel w rzece Zat  na 2000m (Atlas Wysoki)



Erg Chebbi (Maroko)

 
 

** zapraszamy do dyskusji na forum w temacie: [Sandały] Tribord 100